Boże Ciało – Święto Bożej Obecności

W ostatni  czwartek 20 czerwca przeżywaliśmy  uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa- Boże Ciało. Dziękowaliśmy  Bogu za dar Eucharystii.  Po Mszy św. o godz. 11 rozpoczeła się procesja z Najśw. Sakramentem po ulicach naszej parafii. Udział w procesji był  publicznym naszym wyznaniem wiatry w to, że Jezus jest wśród nas  i w naszym życiu zawsze obecny, który błogosławi nasze domostwa, rodziny i pragnie uświęcić tę naszą codzienność. Szliśmy wraz z Panem Jezusem w Najświętszym Sakramencie drogą- wychodząc z kościoła ulicą wyżynną, następnie dalej nowym chodnikiem przez działki na osiedle- na ul. Gałczyńskiego i na ul. Reymonta, gdzie zakończyliśmy procesję.

Odwieczny niewidzialny Bóg, przez którego był stworzony wszechświat, przyjął ciało z Maryi Dziewicy i stał się człowiekiem. Bóg stał się jednym z nas, naszym bratem. Tak ukochał ludzi, że sam postanowił stać się jednym z nich! Jan Paweł II cud Wcielenia nazywa fundamentalnym cudem, bo dzięki niemu mógł Chrystus umrzeć i zmartwychwstać dla nas! W tym momencie refleksji nasuwa się pytanie, czym więc jest Eucharystia? Dlaczego podczas jej trwania usłyszymy słowa: Uświęć te dary mocą Twojego Ducha, by stały się Ciałem i Krwią naszego Pana Jezusa Chrystusa, następnie słowa: To jest ciało moje czy przy Komunii słowa: Ciało Chrystusa? Wierzymy, że Chrystus jest prawdziwie obecny podczas mszy św. pod postaciami chleba i wina ze swym Ciałem i Krwią, Duszą i Boskością!

 

Chrystus zapragnął więc wciąż w Eucharystii ponawiać swe Wcielenie. Obmyślił cudowny sposób, by nadal przebywać z człowiekiem! Św. Bonawentura wyraża to takimi słowami: „Bóg nie czyni nic mniejszego, zstępując codziennie z Nieba na ołtarz, jak to uczynił, kiedy z Nieba zstępując, przyjął naturę ludzką”.

Tu w Eucharystii Chrystus staje się człowiekiem i jak wtedy, gdy narodził się z Maryi ukrywa swą chwałę! Wtedy ukrył swoją Boską chwałę w widzialnym człowieczeństwie, tu ukrywa Boskość i swe Człowieczeństwo! Czyż nie jest to niezwykłe, że tu nieogarniony Bóg zamyka się w małej hostii, a nawet w jej najmniejszej cząstce?! „Zstępuje, przychodzi w milczeniu – łamią Go i spożywają – a On milczy. Tak bardzo ukochał milczenie” – bł. Honorat Koźmiński.

 

Sam Bóg w dziejach Kościoła wielokrotnie nam o tym przypominał.

W ósmym wieku w małej włoskiej miejscowości Lanciano miał miejsce pierwszy historycznie udokumentowany cud eucharystyczny! Pewien zakonnik wątpiący w obecność Jezusa w Eucharystii, wypowiedziawszy słowa Przeistoczenia na korporale zobaczył kawałek ludzkiego ciała, w kielichu zaś krew. Odwrócił swoją twarz zalaną łzami i wykrzyknął do zgromadzonych: „O szczęśliwi przyjaciele, którym nasz błogosławiony Pan ujawnił się w tym Najświętszym Sakramencie (…). Podejdźcie, bracia, i spójrzcie na naszego Boga, który przybył do nas. Oto Ciało i Krew naszego ukochanego Chrystusa”.

Krew w kielichu zakrzepła w pięć nierównych bryłek, z których każda ważyła tyle, co pozostałe. Ciało natomiast pozostało niezmienione.

Po wnikliwych badaniach naukowych w latach 70-tych XX-go wieku (prof. Odoardo Linoli i prof. Ruggero Bertelli) okazało się, że kawałek ciała jest częścią serca ludzkiego. Krew natomiast posiada rzadko spotykaną w Europie grupę krwi AB, bardzo popularną zaś w rejonie dzisiejszej Palestyny. Co więcej, ta sama grupa krwi jest obecna na całunie Turyńskim, płótnie, które najprawdopodobniej owijało ciało Jezusa, kiedy leżał w grobie!

Przywołane cuda eucharystyczne przypominają nam, że od dwóch tysięcy lat Chrystus ponawia swoje Wcielenie, odwieczne Słowo wciąż staje się Ciałem. Dziś jednak pod postacią chleba i wina. Smak, kolor, zapach… zostają, lecz, nie jest to już chleb, nie jest to już wino z wodą, to Ciało i Krew Chrystusa. Chrystus wciąż żyje i działa w swoim Kościele! Na sposób rzeczywisty przebywa z nami w Eucharystii. Jak ta cząstka serca i krew z tego eucharystycznego cudu, które wciąż posiadają właściwości żyjące, odłączone od organizmu ludzkiego. I żyją do dziś, trzynaście wieków przechowywane w specjalnych relikwiarzach.

Chrystus wciąż żyje i ponawiając w Eucharystii swe Wcielenie staje się pokarmem dla nas. Czym różnimy się, kiedy przyjmujemy Chrystusa w Komunii św. od Maryi, która przyjęła Go do swego łona!? Każda Komunia św. jest jakby nowym zwiastowaniem i wcieleniem się Chrystusa w nas.

Św. Jan Paweł II w Elblągu 20 rocznica

6 czerwca minęło 20  lat od wielkiego i ważnego wydarzenia dla naszej Diecezji, jakim była wizyta Ojca Świętego Jana Pawła II w Elblągu. Odbyła się ona w szczególnym czasie, a mianowicie 1000–lecia śmierci świętego Wojciecha, który jest głównym patronem Diecezji Elbląskiej, a który swoją męczeńską śmierć poniósł w okolicy Świętego Gaju. Trzeba zacząć od tego, jak to wszystko się rodziło- żeby Jan Paweł II odwiedził Elbląg. Ksiądz prof. dr hab. Jan Wiśniewski tak pisze w jednym ze swoich artykułów: „Pomysł zaproszenia papieża do Elbląga powstał już w pierwszym roku funkcjonowania Diecezji. W maju 1993 roku do Rzymu udała się pierwsza delegacja, a 16 października 1998 roku druga. Już wtedy było wiadomo, że papież odwiedzi Diecezję Elbląską. W związku z tym wydarzeniem Biskup Elbląski Andrzej Śliwiński pisał w liście do Diecezjan: „W perspektywie XX lecia pontyfikatu Jana Pawła II chciałbym Wam zakomunikować, że w roku 1999 odbędzie się kolejna pielgrzymka Ojca Świętego do naszej Ojczyzny. Radość naszą potęguje fakt, że na trasie pielgrzymki papieskiej jest Elbląg”. Oficjalną wiadomość o tym fakcie podano 4 stycznia 1999 roku. Było wtedy wiadomo, że Ojciec Święty Jan Paweł II odprawi nabożeństwo czerwcowe. I tak zaczęły się wielkie  przygotowania do tego wielkiego i z pewnością najważniejszego wydarzenia dla naszej młodej Diecezji. Miejscem, gdzie miało odbyć się spotkanie z Janem Pawłem II był 9 metrowy kopiec, usypany specjalnie na tę uroczystość. Miał on przypominać miejsce męczeństwa św. Wojciecha. Na kopcu znajdowały się: ołtarz wykonany z kamienia, przedstawiający męczeństwo św. Wojciecha; ambonka, której mozaika przedstawia chrzest gdańszczan; w tle kopca umieszczono wielkie serce, symbolizujące Serce Pana Jezusa; krokwie, które symbolizowały wzniesione do modlitwy ręce. O godzinie 17.10 Papież wylądował na płycie lotniska. Witało go ok. 250 tys. diecezjan. Nad placem uniosło się 2000 gołębi, które zostały wypuszczone przez członków Związku Hodowców Gołębi Pocztowych. Nabożeństwo czerwcowe poprowadził kardynał Józef Glemp, ówczesny Prymas Polski. Następnie Ojciec Święty Jan Paweł II wygłosił homilię.

Na zdjęciu po prawej strony od Ojca Świętego ks. proboszcz jako kleryk posługujący w asyście papieskiej.