Na wakacje o uśmiechu i radości- z pism i notatek wielu świętych.

W tajemnicy świętych obcowania- czyli naszej więzi z niebem

Z pism św. Urszuli Ledóchowskiej

O Radości

„Podaję wam tu rodzaj apostolstwa, które nie domaga się od was ciężkiej pracy, wielkich umartwień i trudów, ale które szczególnie dziś, w naszych czasach, bardzo jest pożądane, potrzebne i skuteczne, mianowicie apostolstwo uśmiechu.

Uśmiech rozprasza chmury nagromadzone w duszy. Uśmiech na twarzy pogodnej mówi o szczęściu wewnętrznym duszy złączonej z Bogiem, mówi o pokoju czystego sumienia, o beztroskim oddaniu się w ręce Ojca niebieskiego, który karmi ptaki niebieskie, przyodziewa lilie polne i nigdy nie zapomina o tych, co Jemu bez granic ufają. Uśmiech na twej twarzy pozwala zbliżyć się bez obawy do ciebie, by cię o coś poprosić, o coś zapytać – bo twój uśmiech już z góry obiecuje chętne spełnienie prośby. Nieraz uśmiech twój wlać może do duszy zniechęconej jakby nowe życie, nadzieję, że nastaną lepsze czasy, że nie wszystko stracone, że Bóg czuwa. Uśmiech jest nieraz tą gwiazdą, co błyszczy wysoko i wskazuje, że tam na górze bije serce Ojcowskie, które zawsze gotowe jest zlitować się nad nędzą ludzką.

Ciężkie dziś życie, pełne goryczy, i Bóg sam zarezerwował sobie prawo uświęcania ludzi przez krzyż. Nam zostawił zadanie pomagać innym w bolesnej wędrówce po drodze krzyżowej przez rozsiewanie wokoło małych promyków szczęścia i radości. Możemy to czynić często, bardzo często, darząc ludzi uśmiechem miłości i dobroci, tym uśmiechem, który mówi o miłości i dobroci Bożej.

Mieć stały uśmiech na twarzy, zawsze – gdy słońce świeci albo deszcz pada, w zdrowiu lub w chorobie, w powodzeniu albo gdy wszystko idzie na opak – o to niełatwo! Uśmiech ten świadczy, że dusza twa czerpie w Sercu Bożym tę ciągłą pogodę duszy, że umiesz zapomnieć o sobie, pragnąc być dla innych promykiem szczęścia.”

Św. Augustyn.

„Chcesz mieć radość wieczną w złącz się z Tym, który jest wieczny”.

Św. Teresa Wielka.

„Bądź wesoły z wesołymi, a smutek podzielaj ze smutnymi. Stań się wszystkim dla wszystkich, abyś wszystkich pozyskał dla Boga”.

„Dusza, której brakuje swobody wewnętrznej przez swe skrępowanie i zamykanie się w sobie, choć sama w sobie dobra, jednak swą ponurą powierzchownością nie pociąga drugich do Boga”.

Św. Jan od Krzyża.

„Nie potrafi człowiek prawdziwie się cieszyć ni prawdziwie smucić, albowiem nie zna przepaści między dobrem a złem”.

„Raduj się zawsze w Bogu, który jest twym zbawieniem (Łk 1, 47) i myśl, że dobrze jest cierpieć w jakikolwiek sposób dla Niego, który jest tak dobry”.

Uśmiech św. Matki Teresy z Kalkuty

 

Przeżyjmy to jeszcze raz- dokładnie 3 lata temu nawiedził naszą Ojczyznę Papież Franciszek

Dokładnie 3 lata  temu przeżywaliśmy wielkie  święto w naszej Ojczyźnie- gościliśmy zastępcę Chrystusa, następcę św. Piotra Ojca Świętego Franciszka, który przybył do naszego kraju na Światowe Dni Młodzieży. Gościliśmy w Krakowie  chrześcijańską młodzież z całego świata, którzy przybyli do Krakowa – skąd w szczególny sposób rozbrzmiewa orędzie Jezusa Miłosiernego.

 W Częstochowie na Jasnej Górze Papież odprawił Mszę Św dla wszystkich Polaków. Nasza parafia uczestniczyła we Mszy Św. celebrowanej przez papieża Franciszka w Częstochowie. Pielgrzymka wiązała sie z wieloma trudami, ale radość spotkania z Ojcem Św. i możliwość uczestniczenia w tej historycznej Eucharystii przyniosła wiele radości. Ojciec Św. przyjechał samochodem z Krakowa ok. godz. 9.30. Po czym panoramicznym autem papamobile objeżdżał sektory i witał sie z tłumami pielgrzymów. Było ich ok. 600 tysięcy. Po objeździe sektorów Papież udał do kaplicy Cudownego Obrazu na osobistą modlitwę. Po spotkaniu z ojcami paulinami w klasztorze jasnogórskim udał sie do zakrystii, gdzie bezpośrednio przygotowywał sie do Mszy Św. Eucharystia rozpoczęła sie ok. 10.30, w której uczestniczyło kilkaset biskupów i księży. We Mszy Św. uczestniczyli parlamentarzyści, senatorowie oraz polski rząd. Ta Eucharystia pod przewodnictwem papieża była dziękczynieniem narodowym za 1050 lecie chrztu Polski.

Ks. proboszcz jako jeden z 4 delegatów diecezji elbląskiej uczestniczył w ścisłej koncelebrze z Ojcem Świętym wraz z biskupami.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Pragnienie władzy i sławy jest rzeczą tragicznie ludzką; dawać siebie innym, pozostając w małości i konkretnie wypełniając codzienność, to subtelnie boskie – powiedział papież Franciszek podczas czwartkowej mszy świętej w sanktuarium na Jasnej Górze. „Woda zamieniona w wino na weselu (w Kanie Galilejskiej) jest wspaniałym znakiem – ponieważ objawia nam oblubieńcze oblicze Boga. Tego Boga, który zasiada z nami do stołu, który pragnie i dopełnia komunii z nami. Mówi nam, że Pan nie utrzymuje dystansów, ale jest bliski i konkretny, jest między nami i troszczy się o nas, nie decydując za nas i nie zajmując się kwestiami władzy” – mówił Franciszek. Jak dodał, Bóg „woli bowiem pozwolić się ogarnąć przez to, co jest małe, w przeciwieństwie do człowieka, który dąży, by posiadać wciąż coś większego”. „Pragnienie władzy, wielkości i sławy jest rzeczą tragicznie ludzką i jest wielką pokusą, która stara się wkraść wszędzie. Dawać siebie innym, eliminując dystanse, pozostając w małości i konkretnie wypełniając codzienność – to subtelnie boskie” – powiedział papież. Jak podkreślił, „Bóg zatem nas zbawia, stając się małym, bliskim i konkretnym”. „Przede wszystkim, Bóg czyni się małym. Pan, cichy i pokornego serca woli prostaczków, którym