Plan wizyty duszpasterskiej w tym tygodniu : 

poniedziałek 11.02 – ul. Kraszewskiego od nr 2 do końca(nr parzyste)
wtorek 12.02 – ul. Saperów 3 i 5
środa 13.02 – ul. Saperów 7
czwartek 14.02 – Saperów 14 B
sobota 16.02 – ul. Bema                               

                                                                                               

 

Nasza pielgrzymka do Ziemi Świętej

Tu, gdzie teraźniejszość łączy się z przeszłością, autostrada przecina Pustynię Judzką, osiołek konkuruje z samochodami, tradycyjnie ubrani Beduini czy chasydzi obok swobodnie ubranych turystów, tu, gdzie mieszają się religie, tu, na tej Ziemi Bóg przemawia do wszystkich.

Dzień pierwszy — niedziela,  27 styczeń 2018

W imię Ojca i Ducha świętego Amen. Samolot startuje z lotniska w Gdańsku. Unosimy się w górę. To nasze wielkie uniesienie dosłownie i w przenośni. Bo pielgrzymowanie to wędrówka do miejsc, do ludzi i  z ludźmi. Po niecałych 4 godz. Jesteśmy w Tel Avivie. A stamtąd autobusem  ruszamy do Hajfy. Jedziemy ok.  godziny. W Hajfie na Górze Karmel w Kościele Naszej Pani Karmelu patrzyliśmy z podziwem na marmurowe posadzki i freski ze scenami z życia Eliasza, pierwszego z wielkich proroków Izraela. Ze szczytu dość stromego zbocza rozprzestrzeniał się wspaniały obraz błękitnego Morza Śródziemnego, pięknego miasta i uroczych ogrodów.  W Hajfie uczestniczyliśmy w niedzielnej Eucharystii. Wieczorem pojechaliśmy do hotelu w Nazarecie- gdzie spędzimy 2 noce.

Dzień drugi — poniedziałek 28  styczeń 2018

Rano po śniadaniu udajemy się na górę Przemienienia. Przed nami, na płaskiej jak stół równinie, wyrasta jakby spod ziemi zwaliste, porośnięte lasem wzgórze. To Góra Tabor. To na jej szczycie, podczas modlitwy, twarz Jezusa się odmieniła a z obłoku odezwał się głos: »To jest Syn mój Wybrany, Jego słuchajcie«. Krętymi serpentynami, ściśnięci w mikrobusie, wspinamy się do miejsca, na którym Jezus modlił się w obecności Apostołów –Piotra, Jana i Jakuba . Po kilkunastu minutach jesteśmy na miejscu. Ta bardzo realna i konkretna wspinaczka urasta w mej świadomości do rangi symbolu, o którym tak mówił papież Benedykt XVI: „Życie chrześcijańskie to nieustanne wchodzenie na górę spotkania z Bogiem, aby później zejść, niosąc siłę i miłość, które z niego się rodzą”. Rozważając na szczycie Góry Tabor, na schodach Bazyliki Przemienienia Pańskiego, fragment Ewangelii o Przemienieniu Pańskim możemy zaczerpnąć z niego ważną naukę. Nade wszystko prymat modlitwy, bez której całe nasze życie sprowadza się jedynie do aktywizmu. Sadzę, że każdy z nas przynajmniej raz wszedł już wcześniej na swoją osobistą Górę Tabor, każdy na swoją, na której doznał olśnienia lub przynajmniej przebudzenia, prowadzącego do zmiany dotychczasowego życia.

Zostawiamy za sobą Górę Tabor i podążając po śladach Jezusa kierujemy się do Kany. W przypowieści o weselu w Kanie dowiadujemy się o cudzie przemienienia wody w wino, więc wielu w tutejszym sklepiku, prowadzonym przez chrześcijan, zakupiło trochę butelek z winem. Też  odbyło się nabożeństwo odnowienia przyrzeczeń małżeńskich i sakramentu małżeństwa. Wino w tradycji żydowskiej jest nośnikiem radości podczas rodzinnych i religijnych uroczystości. Jest błogosławione przez głowę rodziny na rozpoczęcie szabatu. Nam wino kojarzy się z tajemnicą przemienienia. Wszystko jest tu położone blisko siebie. Nazaret, Kana Galilejska, Góra Tabor, Jezioro Galilejskie to miejsca nieodległe, do których można dotrzeć pieszo w ciągu kilku godzin. Wiemy przecież, że Jezus przemierzał Galileę wędrując wraz ze swymi uczniami na piechotę, tak jak to zresztą czynili wszyscy mieszkańcy w tym czasie. A popołudniu wracamy do Nazaretu. W małej, spokojnej wiosce Nazaret Jezus spędził dzieciństwo w poszanowaniu tradycji żydowskiej. Współcześnie miasto to zamieszkują Arabowie. W dawnej wiosce wybudowano sanktuaria, wśród których króluje Bazylika Zwiastowania Najświętszej Marii Panny. Tu znajduje się grota, która była przybudówką domu Najświętszej Marii Panny. Na ścianach bocznych i pod portykami na placu przed  bazyliką różnobarwne mozaiki ukazują wizerunki Matki Bożej. Na polskim obrazie widać Matkę Boską Częstochowską oraz Mieszka I i Dąbrówkę a także biskupa Jordana i żołnierzy. W czasach Jezusa Nazaret był niewielką wioską żydowską. W VII wieku, na skutek ekspansji islamu, miejscowość zmieniła swoje oblicze. Żydowskie domy zostały zasiedlone ludnością arabską, potem miasto stało się obiektem walk między Arabami a krzyżowcami z Europy, którym udało się tu wznieść kilka kościołów chrześcijańskich, w większości zburzonych potem przez muzułmanów. Dziś Nazaret to największe arabskie miasto w Izraelu.

Dojeżdżamy do Nazaretu, który jakby lawą białych, kamiennych domów wylewa się na coraz to kolejne zbocza górskie co szczególnie pięknie widać z Góry Tabor. To tu, ponad 2 tysiące lat temu, Maryja poczęła z Ducha Świętego i tak rozpoczął się Boży plan zbawienia. Nad miastem góruje Bazylika Zwiastowania. Tutaj, w grocie nad którą jest ona zbudowana Anioł Gabriel zwrócił się do Maryi słowami „Bądź pozdrowiona, pełna łaski, Pan z Tobą. Oto poczniesz i porodzisz Syna, któremu nadasz imię Jezus. Duch Święty zstąpi na Ciebie i moc Najwyższego osłoni Cię. Dlatego też Święte, które się narodzi, będzie nazwane Synem Bożym”. Modlimy się w miejscu, w którym po posłusznym Fiat Maryi, Bóg wcielił się w Człowieka, w miejscu w którym, wg słów papieża Benedykta XVI, „posłuszeństwo Maryi otwarło drzwi Bogu”. Wielka jest tajemnica naszej wiary. Nieopodal, w kościele p/w św. Józefa, znajdują się resztki fundamentów domu, w którym Święta Rodzina zamieszkiwała podczas swego pobytu w Nazarecie. Przy wejściu do tej świątyni ze wzruszeniem spostrzegamy polski akcent –tablicę upamiętniającą pobyt żołnierzy generała Andersa, którzy znaleźli się w Palestynie po ucieczce z Rosji Sowieckiej. Na tablicy widnieje Godło Polski a pod nim napis: „Zwróć Ojczyźnie naszej wolność i nam wolnymi do niej powrócić pozwól. Nazaret 20 V 1944 roku. W tym kościele uczestniczymy we Mszy św. Cdn.

 

Wnętrze Bazyliki Zwiastowania

 

  Góra Tabor

 

Hajfa – widok z góry Karmel

Cdn.